LIVE:

Nasz PREMIUM PARTNER
 
 
 
WYWIADY
KOMENTARZE
OPINIE
 
"PIŁKARZE CHCĄ COŚ UDOWODNIĆ"

Trener Waldemar Fornalik przed meczem w Poznaniu

DOMINIK KUBERA

"Trudniej broni się tytułu, niż go zdobywa"

MARCIN NOWAK

"Czekaliśmy na ten awans"

 
  • 1 LK, Górnik Trans.eu Wałbrzych - Timeout Polonia 1912 Leszno 84:79

    Trener Dariusz Żuraw podsumowuje sezon Lecha
  • Cracovia Kraków - Lech Poznań 1:0 (kulisy meczu)

    FUTSAL LESZNO AWANSOWAŁ DO EKSTRAKLASY
  • Puchar Polski dla Blind Football Śląsk Wrocław

    Piotr Pawlicki z nowym kotraktem
  • N.Pedersen i M.Zagar - walka na całego!

    "Jaskółka" zburzona
  • Kowal Extreme Off Road

 
Prawucki Smyk
 
> STREFA KIBICA
Strefa kibica
 
 

DOMINIK KUBERA

Dyscyplina: Żużel, region: Leszno
Dodano: 2023-10-12 16:49, autor: admin admin (MC)
Zródło: własne
 
"Trudniej broni się tytułu, niż go zdobywa"
 

Rozmowa z Dominikiem Kuberą, wychowankiem Unii Leszno, który z Platinum Motorem Lublin sięgnął po druzynowe mistrzostwo Polski na żużlu

 

 - Liczysz medale, które zdobyłeś w drużynowych mistrzostwach Polski? Jesteś przecież wśród rekordzistów - co roku medal.
 

Dominik Kubera (Platinum Motor Lublin): - Cieszę się z tego. Wygrywanie na pewno mi się nie znudziło i nie znudzi (śmiech). W tym roku obroniliśmy mistrzostwo. W mojej ocenie, trudniej się broni tytułu, niż go zdobywa. Ale zdobycie złotego medalu, to również jest duży wyczyn. Każdy sportowiec jest tego świadomy. W żużlu  jest bardzo ciężko o sukces, gdyż poziom rywalizacji i bardzo wyrównana stawka drużyn, maja ogromny wpływ na to co dzieje się na żużlowych arenach.

- Siedem złotych medali DMP, robi wrażenie. Któryś z tych tytułów jest cenniejszy, szczególnie ważny?

 

- Każdy tytuł mistrzowski jest inny, ale nie ma lepszego i gorszego. Każdy został zdobyty w ciężkiej walce, w innych okolicznościach, itp. Każdy z medali, to jest osobna historia. Naprawdę, cieszę się tak samo mocno z każdego złotego medalu.

- Co w tym roku był kluczem do sukcesu w drużynowych mistrzostwach Polski.

 

- Jako drużyna stanowiliśmy jedność i to było bardzo cenne w kontekście walki na torze. Potrafiliśmy nawet po słabszych występach wyciągnąć wnioski. Tak było na przykład w półfinale w Częstochowie, albo wcześniej w Toruniu. Tworzymy zespół i to jest niezwykle cenne. Jeden drugiemu pomaga, doradzi, podpowie. To wsparcie jest nieocenione. Poza tym, muszę podziękować mojemu teamowi, który wykonuje świetną robotę. Dziękuję za wsparcie kibicom, swojej rodzinie, narzeczonej, bliskim. Pamiętajmy, że ten sezon nie był dla mnie łatwy. Żaden nie jest, ale ten był wyjątkowy. Wypadek w Warszawie, gdy uszkodziłem kręgosłup, mogło zdarzyć się wszystko.

- No właśnie, trudny czas - jak silną trzeba mieć psychikę, siłę, wolę walki, żeby pokonać nieszczęście. I na koniec sezonu móc cieszyć z sukcesu.

 

- To prawda, złamałem kręgosłup i byłem o włosy, żeby skończyć z żużlem. To był wypadek, po którym mogłem być sparaliżowany. Dlatego bardzo cieszę się, że jestem w tym miejscu i możemy rozmawiać o wygraniu przez nas ligi, o moim kolejnym tytule mistrzowski, o tym co czeka mnie w następnych tygodniach i w niedalekiej przyszłości.

- Jedziesz do Torunia na ostatnie w tym roku zawody Speedway Grand Prix. Jakiś konkretny cel, plan?

 

- Nie będę kłamał, przecież chcę powalczyć. Każdy z 16 zawodników na liście startowej ma podobny plan - zwycięstwo!

- Myślisz o stałej dzikiej karcie?

 

- Absolutnie, nie zaprzątam sobie tym głowy. Nie chce robić sobie nadziei. Ja nie wiem, czy to w ogóle jest realne. Jadę na ostatnią rundę SGP do Torunia, by pokazać się z jak najlepszej strony. Chciałbym pojechać dobre zawody i zostawić po sobie dobre wspomnienie.

- Jeszcze zapytam na koniec, bardziej dla formalności, w barwach którego klubu zobaczymy cię w następnym sezonie?

 

- Jak myślisz?

- Myślę, że w Motorze.

 

- Ja też tak myślę.

Rozmawiał Robert Duda

 
 
 


 

Dodane komentarze

Copyright by sportowy24.net