LIVE:

Nasz PREMIUM PARTNER
 
 
 
WYWIADY
KOMENTARZE
OPINIE
 
STEFAN PIELECH

"Tęcza musi podnieść się"

JANUSZ KOŁODZIEJ

"ZNAM LESZCZYŃSKIE ŚCIEŻKI"

HANS NIELSEN

,,MIŁO WSPOMINAM PIŁĘ"

 
  • Piotr Pawlicki z nowym kotraktem

    N.Pedersen i M.Zagar - walka na całego!
  • "Jaskółka" zburzona

    Kowal Extreme Off Road
 
Konwa
 
> STREFA KIBICA
Strefa kibica
 
 

JANUSZ KOŁODZIEJ

Dyscyplina: Żużel, region: Leszno
Dodano: 2016-12-08 21:34, autor: admin Mario (MC)
Zródło: własne
 
"ZNAM LESZCZYŃSKIE ŚCIEŻKI"
 

- Przysłowie mówi, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Pan postanowiłeś inaczej.

- Nie wchodzi się do tej samej rzeki, gdy coś nie gra. Gdy ma się złe wspomnienia. Ja bardzo dobrze wspominam czas spędzony w Unii Leszno. Jeździłem w tym klubie w 2010 i 2011 roku. Zdobyliśmy mistrzostwo Polski i wicemistrzostwo. Wtedy notowałem najlepsze wyniki. W 2010 zdobyłem druga średnia biegowa w Polsce. Lepszy ode mnie był tylko Tomasz Gollob. Miałem okazję startować w Grand Prix, jako stały uczestnik całorocznego cyklu. Same dobre wspomnienia. Co prawda, gdy odchodziłem prezes Józef Dworakowski nie był zadowolony. Chciał mnie zatrzymać w Lesznie na dłużej.

 

- Ze starego składu Unii Leszno niewiele zostało

- Nie ma nikogo. Same nowe twarze. Znamy się, bo jeździmy w tej samej lidze. Nie widzę problemu.  

 

- Czy oprócz startów w polskiej ekstralidze planuje pan starty w ligach zagranicznych? Kuszący może być fakt, że przyszłoroczny Drużynowych Puchar Świata odbędzie się w Lesznie

- Jeszcze nie podjąłem decyzji. Ekstraliga stanowi priorytet. Straciłem miejsce w zawodach SEC, więc nie wykluczone, że podejmę nowe wyzwanie. Staram się mieć wszystko poukładane. Spełniam się pracując z młodzieżą. W Tarnowie prowadzę szkółkę żużlową.

 

- Co będzie z adeptami speedwaya w Tarnowie, gdy ich nauczyciel podjął pracę 400 kilometrów od domu?

- Szkółka na pewno będzie dalej funkcjonować. Trenuje w niej ponad dwadzieścia osób, w tym dwie dziewczyny. Jesteśmy podzieleni na cztery grupy, w zależności od zaawansowania i umiejętności. Posiadamy do dyspozycji motocykle crossowe i motocykle żużlowe. One różnią się od siebie. Stosujemy ograniczenia, korzystając z silników o mniejszych pojemnościach. Sam nie poradziłbym sobie z tym wszystkim, ale na szczęście pomaga mi Ernest Koza. Jest też chłopak od toru, panowie od motocykli. Trenujemy dwa razy w tygodniu. Bardzo ważna role w projekcie szkoleniowym odgrywa Grupa Azoty Start. Szkółka bez ich pomocy finansowej nie miałaby racji bytu.

Rozmawiali: Robert Wójcik, (M)

 
 
 


 

Dodane komentarze

Copyright by sportowy24.net