LIVE:

Nasz PREMIUM PARTNER
 
 
 
WYWIADY
KOMENTARZE
OPINIE
 
STEFAN PIELECH

"Tęcza musi podnieść się"

JANUSZ KOŁODZIEJ

"ZNAM LESZCZYŃSKIE ŚCIEŻKI"

HANS NIELSEN

,,MIŁO WSPOMINAM PIŁĘ"

 
  • Piotr Pawlicki z nowym kotraktem

    N.Pedersen i M.Zagar - walka na całego!
  • "Jaskółka" zburzona

    Kowal Extreme Off Road
 
Konwa
 
> STREFA KIBICA
Strefa kibica
 
 

PIOTR RUSIECKI

Dyscyplina: Żużel, region: Leszno
Dodano: 2016-08-20 22:32, autor: admin Mario (MC)
Zródło: własne
 
Byki po katastrofie
 

 

- Po dwóch sezonach pod pana rządami, które zakończyły się zdobyciem medali, przyszedł kryzys. Jak racjonalnie wytłumaczyć ligowe niepowodzenia Fogo Unii Leszno w tym sezonie?

- Nie można tego ocenić i podsumować w jednym czy dwóch zdaniach. Jeszcze w grudniu wszystko znajdowało się pod kontrolą. Wydawało się, że jesteśmy najpoważniejszym kandydatem do walki o mistrzostwo Polski. Słyszałem opinie, że znowu jesteśmy mocni. Zbudowaliśmy zespół, który powinien gwarantować wyniki. Wzmocniliśmy się. Tak to wyglądało przed sezonem na papierze. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Po dwóch udanych sezonach, odkąd jestem prezesem klubu, przyszedł słabszy okres. Niestety…

- Drużyna zawiodła na całej linii, ale czy któryś z zawodników jakoś specjalnie podpadł władzom klubu swoją postawą lub wynikami?

- Nie mamy zawodnika w drużynie, który by nie zawiódł. Każdy miał lepsze i gorsze występy. Mieli problemy z ustabilizowaniem formy. Mieliśmy dużo pecha od samego początku rozgrywek. Kontuzja Emila Sajfutdinowa, następnie Petera Kildemanda i zaczęliśmy z kłopotami. Mieliśmy nadzieję, że Emil wróci na pełnym gazie. Tak się nie stało. Zaliczył kilka słabszych meczów. Poza tym, nierówna formę prezentowali wszyscy nasi żużlowcy. Słabo jeździliśmy na wyjazdach. Poniżej oczekiwań prezentowaliśmy się również w Lesznie. Nie można wygrywać, gdy jeden lub dwóch zawodników zdobywa punkty.

- Gdy zawodnicy wrócili po kontuzjach, wydawało się, że jeszcze jest szansa nadrobić straty.   

- Cały czas myśleliśmy, że następny mecz będzie przełomowy. Niestety, nie doczekaliśmy się. Nic nam się nie układało. Bolą porażki szczególnie w Poznaniu, Rybniku, Grudziądzu i ostatnia w Lesznie ze Spartą Wrocław. Wyniki pokazały, że nie byliśmy drużyną zasługującą na play off.

- Grand Prix zaszkodziło Fogo Unii Leszno?

- Mamy trzech zawodników startujących w Grand Prix. Dla ligowej drużyny  nie jest to komfortowa sytuacja. Żużlowcy mają tak przepełniony kalendarz startów, że brakowało wspólnych, porządnych treningów. To na pewno jedna z przyczyn naszych słabych wyników w lidze.   

  - Czy to prawda, że wśród współwłaścicieli Unii Leszno nie ma zgodności przy podejmowaniu decyzji i zdania w wielu sprawach są podzielone?

- Nieprawda.  

- Po nieudanym sezonie jest pan zwolennikiem zmian? Zaproponuje pan rewolucje, czy spokojnie podejdzie do tematu, proponując ewolucję?

- Musimy przemyśleć wiele spraw. Dlatego potrzebujemy trochę czasu. Jesteśmy po słabym sezonie w naszym wykonaniu. Wierzę, że wyjdziemy na prostą i solidnie przygotujemy się do następnego sezonu. Stal Gorzów po zdobyciu mistrzostwa Polski również zaliczyła nieudany sezon. Jak się okazało, wróciła do gry mocniejsza. W tym roku jest liderem rozgrywek. My musimy na nowo poukładać wszystkie szczegóły, by za rok znowu być mocną drużyną. Potrzebujemy na to trochę czasu. Ale jeszcze nie skończyliśmy sezonu. Czekają nas przygotowania do meczów barażowych. Musimy poczekać i zobaczymy, czy w ogóle do nich dojdzie.

- Wystąpicie w barażach w najsilniejszym składzie? Czy zawodnicy zgodzą się pojechać za 25 procent tzw. punktówki zapisanej w kontraktach? Decyduje o tym nowy regulamin rozgrywek.

- Zrobimy wszystko, żeby wystąpić w najsilniejszym składzie. Czy zawodnicy pojadą za niższa stawkę? Proszę zapytać zawodników.

  - Pan pozostanie na stanowisku prezesa?

- Tego nie wiem. Zobaczymy. Jeśli pozostali akcjonariusze klubu powierzą mi funkcję prezesa i przede wszystkim obdarza mnie  zaufaniem, to nim będę w następnym sezonie.  

 
 
 


 

Dodane komentarze

Copyright by sportowy24.net