LIVE:

Nasz PREMIUM PARTNER
 
 
 
WYWIADY
KOMENTARZE
OPINIE
 
TAI WOFFINDEN

"Celuję w złoto"

MATEUSZ DRÓŻDŻ

"Rozwój i stabilizacja"

HANS NIELSEN

,,MIŁO WSPOMINAM PIŁĘ"

 
  • Trener Dariusz Żuraw podsumowuje sezon Lecha

    Cracovia Kraków - Lech Poznań 1:0 (kulisy meczu)
  • FUTSAL LESZNO AWANSOWAŁ DO EKSTRAKLASY

    Puchar Polski dla Blind Football Śląsk Wrocław
  • Piotr Pawlicki z nowym kotraktem

    N.Pedersen i M.Zagar - walka na całego!
  • "Jaskółka" zburzona

    Kowal Extreme Off Road
 
Prawucki Smyk
 
> STREFA KIBICA
Strefa kibica
 
 

JEDNYM RADOŚĆ, DRUGIM SMUTEK

Dyscyplina: P. nożna, region: Wrocław
Dodano: 2019-05-11 21:13, autor: admin Mario (MC)
Zródło: własne
 
Jeszcze nie koniec. Pozostały do rozegrania dwie kolejki w Lotto Ekstraklasie
 

Dla Śląska był to mecz o być, albo nie być w ekstraklasie w następnym sezonie. Tylko zwycięstwo w meczu z sąsiadem w tabeli – Wisłą Płock – mogło przedłużyć nadzieje gospodarzy. Wrocławianie wykonali plan, wygrywając 2;1 i wydostali się ze strefy spadkowej.

 

Śląsk grał z nożem na gardle.  Pierwszego gola dla wrocławskiej drużyny strzelił Mateusz Cholewiak w 9 minucie, który wykorzystał niepewne zachowanie Bartłomieja Zynela w polu karnym. Zawodnik Śląska z bliska głowa umieścił piłkę w siatce. Cholewiak w dwóch ostatnich meczach zaimponował skutecznością, zdobywając trzy gole.  Śląsk dobrze zaczął, ale długo nie cieszył się prowadzeniem. W 27 minucie goście wyrównali rezultat,  gdy na listę strzelców wpisał się Alen Stevanović.

 

Płoccaczanie sprawiali wrażenie na boisku, jakby remis im wystarczył.  Szanowali piłkę, opóźniali grę i starali się pilnować sytuację. Śląskowi bardzo się spieszyło się, gdyż widmo degradacji coraz mocniej zaglądało im w oczy. Gospodarze długimi podaniami przenosili piłkę na połowę przeciwnika.  Rozstrzygniecie nastąpiło 7 minut przed zakończeniem meczu. Po zagraniu Augusto z rzutu rożnego, głową bramkę zdobył Marcin Robak. Snajper Śląska zdobyciem gola uczcił swój 250. mecz w ekstraklasie i zapewnił swojej drużynie trzy punkty.

Wrocławski zespół i jego kibice odetchnęli z ulgą, chociaż wygrana z Wisła o niczym nie przesądza. Już we wtorek drużynę z Wrocławia czeka kolejny ważny mecz – derby z Miedzią Legnica, która po porażce z Górnikiem Zabrze 0:1 trafiła do strefy spadkowej. Goście wygrywając w Legnicy zapewnili sobie utrzymanie w ekstraklasie.

 

Miedź sama skomplikowała swoją sytuację. Obie ekipy zbyt bojaźliwie próbował rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Dopiero w drugiej połowie zaczęło się więcej dziać na placu gry i kibice mieli okazje zobaczyć kilka składnych akcji.  

Decydująca miała miejsce w 69 minucie. Henrik Ojamaa przegrał pojedynek z Pawłem Bochniewiczem. Dośrodkowanie Borisa Sekulicia wyglądało trochę na wiwat, ale okazało się skuteczne. Zawalił Ojamaa, bo zamiast zdecydowanie interweniować trochę zaspał i wybiegający zza jego pleców Bochniewicz trafił do siatki. 

 

W grze o unikniecie degradacji pozostają cztery zespoły: Arka (39 pkt), Śląsk (38), Miedź (37) i Wisła Płock (37). We wtorek zagrają: Miedź ze Śląskiem oraz Górnik Zabrze z Wisłą. Górnik ma już zapewnione miejsce w ekstraklasie na przyszły sezon. Legniczanie i wrocławianie, mimo że ich kibice bardzo się szanują, to nie mają wyjścia – muszą atakować. Śląsk w ostatniej kolejce zmierzy się z Arką, natomiast Miedź spróbuje powalczyc o punkty na Reymonta w Krakowie. Wisła Płock podejmuje zdegradowanie Zagłębie Sosnowiec. (M)

 

fot.www.slaskwroclaw.pl

 

 

 
 
 


 

Dodane komentarze

Copyright by sportowy24.net