LIVE:

Nasz PREMIUM PARTNER
 
 
 
WYWIADY
KOMENTARZE
OPINIE
 
STEFAN PIELECH

"Tęcza musi podnieść się"

JANUSZ KOŁODZIEJ

"ZNAM LESZCZYŃSKIE ŚCIEŻKI"

HANS NIELSEN

,,MIŁO WSPOMINAM PIŁĘ"

 
  • Piotr Pawlicki z nowym kotraktem

    N.Pedersen i M.Zagar - walka na całego!
  • "Jaskółka" zburzona

    Kowal Extreme Off Road
 
Konwa
 
> STREFA KIBICA
Strefa kibica
 
 

LOKOMOTYWA PĘDZI DALEJ

Dyscyplina: P. nożna, region: Poznań
Dodano: 2017-03-10 23:16, autor: admin Mario (MC)
Zródło: własne
 
Poznaniacy na fotelu lidera. Na razie do soboty
 

 

Poznański Lech nie zwalnia tempa i pnie się w górę ligowej tabeli. W Gdyni rozgromił Arkę 4:1 i wskoczył na fotel lidera rozgrywek. Kolejorz zaprezentował grę, jaką raczył kibiców we wcześniejszych występach, gdy wygrał z Piastem Gliwice 3:0, Pogonią Szczecin 3:0 i niedawno z Lechią Gdańsk 1:0. Niektórzy z niedowierzanie przecierają oczy. Trener Nenad Bjelica z ligowego średnia, który miewał lepsze i gorsze chwile, zrobił z poznańskiej Lokomotywy wiodącą siłę w lidze.

 

Kolejorz grał szybko i składnie. Gdynianie już w pierwszej połowie trzykrotnie wyjmowali piłkę z siatki. Po raz pierwszy krótko po rozpoczęciu gry. Darko Jevtić zagrał piłkę do Radosława Majewskiego i „Maja” idealnie obsłużył wychodzącego na przedpole bramkowe Macieja Gajosa. jeszcze nie opadły emocje i po chwili było 2:0. Sędzia nie przerwał gry, gdy faulowany Maciej Makuszewski. Piłka wjechała pod nogi Jevticia, a ten wjechał między rywali niczym alpejczyk, mijając ich jak slalomowe tyczki.

 

Jevtić w swoim stylu, przekładanką, miną trzech rywali i strzelił „z dużego palca” i było 2:0. Arka próbowała się odgryźć, ale efektów nie było. Czujna defensywa gości rozbijała ataki przeciwnika. W 23 min doskonałe podanie od Macieja Wilusza otrzymał Dawid Kownacki i mimo asysty dwóch obrońców Arki, przyjął piłkę i podwyższył na 3:0.

 

Trener Bjelica oglądał mecz z trybun. Z ławki kierował zespołem jego asystent Rene Poms. To konsekwencja kary, którą Bjelica dostał we wcześniejszym ligowym występie przeciwko gdańskiej Lechii. Obaj trenerzy Kolejorza w Gdyni mieli powody do radości, gdy przy prowadzeniu 3:0 obie drużyny schodziły na przerwę i było wiadomo, że Lech w drugiej połowie może pozwolić sobie na jeszcze więcej.

 

Arka musiała rzucić się do ataku. W 52 min nastąpił moment dekoncentracji w szeregach gości i lechici stracili pierwszego gola w rundzie wiosennej. Niepewność Wilusza w polu karnym wykorzystał Rafał Siemaszko. Gospodarze złapali wiatr w żagle i chcieli pójść za ciosem. Szybko jednak nacieli się na żądło przeciwnika, w postaci Marcina Robaka. Najskuteczniejszy strzelec Kolejorza w tym sezonie po dośrodkowaniu Mihaiła Raduta wygrał pojedynek główko i po raz 13 w tym sezonie wpisał się na listę strzelców. (KAR)

 

Arka Gdynia - Lech Poznań 1:4 (0:3)

Bramki: Siemaszko (51) - Gajos (5), Jevtić (17), Kownacki (44), Robak (79)

 

Arka Gdynia: Konrad Jałocha - Damian Zbozień, Krzysztof Sobieraj, Michał Marcjaniak, Adam Marciniak - Yannick Sambea (77. Michał Nalepa), Dominik Hofbauer - Marcus Da Silva (73. Miroslav Bożok), Mateusz Szwoch (62. Przemysław Trytko), Dariusz Formella - Rafał Siemaszko.

 

Lech Poznań: Matus Putnocky - Marcin Wasielewski, Lasse Nielsen, Maciej Wilusz, Volodymyr Kostevych - Maciej Gajos, Łukasz Trałka, Radosław Majewski (67. Mihai Radut) - Maciej Makuszewski (82. Szymon Pawłowski), Dawid Kownacki (76. Marcin Robak), Darko Jevtić.

Żółte kartki: Sobieraj - Wasielewski

 

Zdjęcie: Marcin Robak, strzelec czwartego gola dla Lecha

fot.Photo-Team.pl

 

 
 
 


 

Dodane komentarze

Copyright by sportowy24.net