LIVE:

Nasz PREMIUM PARTNER
 
 
 
WYWIADY
KOMENTARZE
OPINIE
 
TAI WOFFINDEN

"Celuję w złoto"

MATEUSZ DRÓŻDŻ

"Rozwój i stabilizacja"

HANS NIELSEN

,,MIŁO WSPOMINAM PIŁĘ"

 
  • Trener Dariusz Żuraw podsumowuje sezon Lecha

    Cracovia Kraków - Lech Poznań 1:0 (kulisy meczu)
  • FUTSAL LESZNO AWANSOWAŁ DO EKSTRAKLASY

    Puchar Polski dla Blind Football Śląsk Wrocław
  • Piotr Pawlicki z nowym kotraktem

    N.Pedersen i M.Zagar - walka na całego!
  • "Jaskółka" zburzona

    Kowal Extreme Off Road
 
Prawucki Smyk
 
> STREFA KIBICA
Strefa kibica
 
 

ŚLĄSK CHCE POWTÓRKI FINAŁU

Dyscyplina: Koszykówka, region: Wrocław
Dodano: 2019-05-14 11:02, autor: admin Mario (MC)
Zródło: własne
 
Wrocławianie napisali do Polskiego Związku Koszykówki
 

FutureNet Ślask Wrocław złożył protest do Polskiego Związku Koszykówki. Wrocławski klub domaga się powtórzenia meczu finałowego z Enea Astorią Bydgoszcz. Twierdzi, że błąd sędziów i komisarza wypaczył wynik drugiego meczu finałowego, który zakończył się wynikiem 85:86.

 

Sprawa dotyczy zdarzenia, które miało miejsce w trzeciej kwarcie niedzielnego finału I ligi we Wrocławiu. Poniżej prezentujemy pismo, które FutureNet Sląsk wysłał do PZKosz. Centrala na Twitterze zamieściła informację, po której można wnioskować, że wrocławski klub nie spełnił kwestii formalnych.

 

- Procedura złożenia protestu w Regulaminach PZKosz jest ściśle określona, o ile nam wiadomo to w tym konkretnym przypadku nie została ona dotrzymana, nie ma więc chyba mowy o "złożeniu protestu" – czytamy na twitterowym profilu Polskiego Zwiaąku Koszykówki.   

 

FutureNet Śląsk Wrocław pisze do PZKosz.

"W związku z sytuacjami mającymi miejsce podczas drugiego meczu finału I ligi pomiędzy zespołami FutureNet Śląsk Wrocław – Enea Astoria Bydgoszcz, rozegranego w dniu 12 maja 2019 roku we Wrocławiu, które w rażący sposób wpłynęły i ostatecznie wypaczyły końcowy wynik spotkania (85:86), wnioskujemy o powtórzenie meczu i wyłonienie zwycięzcy w uczciwej sportowej rywalizacji.

                Spotkanie było bardzo zacięte i losy meczu były zależne od każdej akcji i każdej decyzji. Tymczasem na początku drugiej połowy (otwarcie trzeciej kwarty) sędziowie (Jacek Dolski jako główny oraz Robert Klukowski i Marcin Gawron) błędnie, co dokumentuje materiał filmowy (strzałka wskazuje, że piłkę powinni wprowadzać do gry gospodarze), wręczyli piłkę zawodnikowi drużyny gości, która po wprowadzeniu piłki do gry, praktycznie bez obrony zespołu zdezorientowanych całą sytuacją gospodarzy zdobyła dwa punkty, które NIE MIAŁY PRAWA być zaliczone! Warto zaznaczyć, że ustawienie obu drużyn jednoznacznie pokazuje, że obie drużyny przygotowane były do gry w kierunku, który nakazywała strzałka (czyli w lewo).

                Początkowo sędziowie nie zaliczyli punktów (z powodu błędu powrotu piłki na pole obrony), ale po konsultacjach z komisarzem zawodów (który jako pierwszy powinien zareagować na nieprawidłowe wprowadzenie piłki do gry i zalecić rozpoczęcie gry przez odpowiednią drużynę), zmienili swoją decyzję i ostatecznie przyznali 2 punkty ekipie gości. Tym samym komisarz (Grzegorz Potęga) ingerował i doprowadził do zmiany boiskowej decyzji sędziów o piłce wracającej na pole obrony i anulowaniu punktów zdobytych przez gości (czego nie ma prawa robić), a nie ingerował w kwestii będącej w jego kompetencjach – rozpoczęcia gry przez zespół, który według przepisów i wskazania strzałki (za którą odpowiada stolik sędziowski nadzorowany przez komisarza) powinien to zrobić.

                Po meczu zarówno komisarz, jak i sędziowie zapewniali, że wyżej opisana sytuacja została rozstrzygnięta zgodnie z przepisami i odpowiednimi procedurami regulaminowymi. Dopiero po analizie zapisu wideo udało się jednoznacznie stwierdzić, że ta decyzja w istotny sposób wpłynęła na rezultat i przebieg meczu, co niezwłocznie zostało zgłoszone (informacja telefoniczna) odpowiednim organom PZKosz.

                Biorąc pod uwagę końcowy wynik meczu jest oczywiste, że seria błędów sędziów i komisarza wypaczyła zarówno ostateczny rezultat boiskowy, jak i przebieg całej rywalizacji finałowej, której celem jest wyłonienie mistrza I ligi i zarazem zespołu, który awansuje do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce!

                W tym miejscu warto zaznaczyć, że w tym sezonie w rozgrywkach 2-ligowych doszło już do powtórzenia meczu w Pleszewie (16.02.2019 z udziałem zespołu rezerw Śląska Wrocław), a stawka tamtego spotkania była niewspółmiernie niższa. W powtórzonym meczu (07.03.2019), o wyniku zdecydowała już tylko sportowa rywalizacja.

W związku z powyższym wnioskujemy o powtórzenie drugiego meczu finałowego – tylko taka decyzja spowoduje, że awans do ekstraklasy rozstrzygnie się w uczciwej sportowej walce, a nie poprzez kuriozalne sytuacje, wypaczające sens ciężkiej, wielomiesięcznej pracy trenerów i zawodników oraz olbrzymich nakładów finansowych poniesionych przez klub"

 

Fot.Photo.sportowy24.net

 
 
 


 

Dodane komentarze

Copyright by sportowy24.net